2019-07-17

Błotniki rowerowe

O ile nie jeździsz jedynie w wybrane słoneczne dni, bez kropli deszczu, z pewnością wiesz, że plecy i pośladki obryzgane błotem to nic przyjemnego. A jednak zdecydowana większość rowerów nie posiada błotników w podstawowym wyposażeniu i należy skompletować je we własnym zakresem. Niemniej, dobranie odpowiedniego rodzaju błotników nie jest prostą sprawą i niejednokrotnie spędza rowerzystom sen z powiek. Zatem czy skoro nie są w zestawie, to czy naprawdę warto je kupować? Otóż zdecydowanie tak – choć z pewnością znajdą się przeciwnicy takiego rozwiązania. Za błotnikami przemawia przede wszystkim fakt, że podczas niekorzystnych lub zmiennych warunków atmosferycznych, błotniki skutecznie ochronią rowerzystę przed błotem i wodą z kół. Konsekwencją mokrych pleców i pośladków poza odczuwalnym dyskomfortem i wychłodzeniem organizmu, mogą być przeziębienia i choroby skutecznie wykluczające z dalszych treningów, zawodów czy jakiejkolwiek aktywności.

Rodzaje błotników rowerowych

Zasadniczo klasyfikacja błotników rowerowych sprowadza się do dwóch podstawowych kategorii, czyli do błotników tymczasowych i pełnych. Błotniki tymczasowe przeznaczone są głównie dla osób, które jeżdżą na rowerze rekreacyjnie a kontakt z błotnistym podłożem mają raczej sporadycznie np. wówczas, gdy popsuje się pogoda. Chronią przed błotem i wodą, jednak są też znacznie krótsze niż pełne błotniki. Spośród tego typu błotników znajdują się modele które montuje się za pomocą otworu w ramie i widelcu oraz takie, które montowane są za pomocą paska do rury podsiodłowej. Ich niezaprzeczalną zaletą jest fakt, że bardzo łatwo się je montuje i równie szybko demontuje, dzięki czemu w zależności od pogody lub planowanej trasy można je wpinać lub nie.

Drugim typem błotników są błotniki pełne, których montaż wymaga specjalnych wsporników, są zatem zamontowane na stałe. Dają największą ochronę przed brudem i błotem, jednak do minusów należy zaliczyć fakt, że zwykle nie pasują do rowerów górskich i krosowych. Z drugiej strony cechują się jednak znaczną wytrzymałością i odpornością na uszkodzenia mechaniczne, no i są stosunkowo lekkie.

Błotniki rowerowe – jaki typ wybrać?

Nie jest tajemnicą, że najlepszą ochronę przed błotem, wodą i brudem uzyskamy montując tzw. pełne błotniki, czyli takie, które osłaniają koło na największym możliwym obwodzie. Tu jednak istotne są przede wszystkim parametry koła, czyli szerokość i wielkość opon, bowiem dobrze dopasowany błotnik spełniający w pełni swoje zadanie powinien być szerszy od opony. Jednocześnie jednak powinien możliwie najbardziej przylegać do opony, by być w stanie maksymalnie szybko pochłaniać wodę i błoto z koło. Tutaj jednak drobna dygresja – pełne błotniki sprawdzą się przede wszystkim w rowerach, które nie są narażone na jazdę po mocno błotnistych terenach, czyli przede wszystkim w szosówkach i rowerach miejskich. W przypadku rowerów trekkingowych i MTB to rozwiązanie możecie sobie odpuścić – przestrzeń pomiędzy błotnikami a oponą zapcha się już po chwili jazdy w błotnistych warunkach. Pełnych błotników co do zasady nie stosuje się także w rowerach sportowych ze względu na ryzyko wplątania się błotnika w koło lub np. trawy czy patyka w błotnik podczas pokonywania różnych przeszkód na trasie. A konsekwencje takie wplątania nietrudno sobie wyobrazić. W przypadku tego typu rowerów warto zdecydować się na krótsze błotniki tymczasowe, które również chronią przed błotem, a jednocześnie eliminują powyższe ryzyko.

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zamknij
pixel