2018-06-15

Czy warto oklejać rower naklejkami ochronnymi?

Znasz to? Dbasz o swoje dwa kółka, chuchasz, dmuchasz i polerujesz, a nagle okazuje się, że wystarczyła chwila nieuwagi, by na Twoim lśniącym jednośladzie pojawiła się nieestetyczna rysa? Nie potrzebujesz zaliczyć gleby czy krawężnika, żeby skutecznie zarysować ramę, wystarczy niewielki kamyk wystrzelony spod kół i jest po temacie. Pracujący łańcuch i pancerze linek sterujących, to kolejne, po zdradliwych kamieniach, przyczyny powstawania otarć i odprysków. Zasadniczo masz dwa wyjścia: albo postawisz na spacerową jazdę po idealnie gładkich nawierzchniach, bez grama piasku, bez krawężników i wykruszeń, albo zaczniesz działać już teraz. Rysa na ramie boli niemal tak samo jak ta na lakierze auta, więc warto znać prosty sposób, który zabezpieczy Twój rower i ocali Twoje nerwy.

Naklejki ochronne mają tyle samo zwolenników, co przeciwników. Jednak to ci pierwsi mogą pochwalić się rowerem, który po kilku sezonach nosi minimalne ślady użytkowania i co za tym idzie, kiedy przyjdzie im ochota na zmianę pojazdu, sprzedać go w dobrej cenie.

Najbardziej narażone na otarcia są korba, tyle widełki i dolna rama. Część modeli ma fabrycznie zabezpieczone newralgiczne miejsca, o resztę musicie zadbać sami. Nie jest to takie trudne, jak mogłoby się wydawać. Pod nazwą naklejki ochronne, wbrew pierwszemu skojarzeniu, nie kryją się obciachowe foliowe potworki, które odkleją się przy pierwszym deszczu i będą zaburzać estetykę roweru. Naklejki ochronne zrobione są poliuretanowej folii, która jest wodoodporna, chroni ramę przed promieniami UV i jest odporna na skoki temperatur. Wykorzystuje się ją w przemyśle zbrojeniowym i lotniczym, więc warunki do testów ma naprawdę wymagające. Nie dajcie się zwieść radom na forach rowerowych, że wystarczy zwykła rolka z folią ze sklepu plastycznego. Nie wystarczy, bo nie jest przeznaczona do stosowania przy urządzeniach mechanicznych. Zresztą, jeśli nie wierzycie, możecie sprawdzić na własnej skórze, a właściwie na własnym rowerze. Gwarantuję Wam, że błyskawicznie zmienicie zdanie i wrócicie do lektury tego tekstu.

Nawet, jeśli nie jesteście podatni na slogany reklamowe i zapewnienia producenta, to 5 lat gwarancji na najczęstsze usterki takie jak żółknięcie, spękania czy rozwarstwienie, powinno rozwiać Wasze wątpliwości. Zwykła monomerowa naklejka rozwarstwi się po kilku tygodniach i trzeba będzie bujać się z jej odklejaniem. Jeśli już przy ściąganiu naklejek mowa, to czy naprawdę masz ochotę użerać się z pozostałościami kleju po wątpliwej jakości folii? Zakładam, że nie. Konkludując, wybieraj po prostu taką, która jest przeznaczona do ochrony elementów roweru, a skorzystasz na tym i Ty i Twój jednoślad. Do wyboru masz naklejki dedykowane poszczególnym częściom roweru takim jak amortyzatory, korby, czy pod pancerze, albo rolki folii, którą bezpośrednio aplikujesz na wybrane elementy. Wybór należy do Ciebie.

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zamknij
pixel