2019-05-27

Okulary przeciwsłoneczne

Zastanawialiście się kiedyś, dlaczego kupujemy gogle czy okulary narciarskie/snowboardowe w renomowanych sklepach, uznanych marek i z możliwie wysokimi filtrami? Odpowiedź jest prosta, zależy nam na ochronie wzroku, dobrej widoczności i komfortowej jeździe po zaśnieżonych stokach. Dlaczego więc, jeśli przychodzi czas naokulary przeciwsłoneczne w letnich i wiosennych miesiącach, zadowalamy się chłamem z sieciówek i supermarketów, zamiast inwestować w sprawdzone okulary przeciwsłoneczne, które nie tylko fajnie wyglądają, ale przede wszystkim realnie chronią oczy przed szkodliwym promieniowaniem? Poniżej dowiecie się, dlaczego należy kupować okulary przeciwsłoneczne z certyfikatami, i dlaczego to wcale nie wszystko jedno czy okulary kosztują 15 złotych czy 50. Niezależnie od tego, czy jeździsz na rowerze, samochodem, czy potrzebujesz okularów do chodzenia po mieście, ten tekst powinien na zawsze zdetronizować okulary, które przeciwsłoneczne są tylko z nazwy.

Po co okularom filtr?

Odpowiedź jest prosta – dlatego, że wszyscy jesteśmy narażeni na ekspozycję oczu na szkodliwe promieniowanie UV. Niezależnie od tego, czy wylegujesz się na plaży czy jesteś na słońcu przez kilkanaście minut dziennie, emitowane przez Słońce promienie UVA i UVB nie są blokowane przez warstwę ozonową i docierają do nas, mogąc poważnie uszkodzić nie tylko skórę, ale także gałkę oczną. Noszenie okularów przeciwsłonecznych z prawdziwego zdarzenia stanowi istotny element profilaktyki czerniaka gałki ocznej. Zdziwieni? A jednak, okazuje się, że tego typu nowotwór zdarza się coraz częściej i to nie tylko mieszkańcom słonecznej Kalifornii czy wiecznie pogodnego Kapsztadu. Zdarza się przede wszystkim tym, którzy nie noszą okularów przeciwsłonecznych lub, co gorsza, dają się złapać na marketingowy chwyt i kupują tanie okulary z niewiadomego źródła.

Dlaczego nie z sieciówki?

Dlatego, że z okularami przeciwsłonecznymi nie mają praktycznie nic wspólnego. Owszem, mają ciemne szybki i owszem, w słoneczny dzień widzi się w nich dużo lepiej, ale na tym dobre wiadomości się kończą. W praktyce, tego typu okulary wykonane są z przyciemnianego i barwionego szkła, nie są wyposażone w filtry i mogą znacząco przyczynić się do pogorszenia jakości widzenia. Naturalną reakcją oka na ograniczenie dostępu do światła jest rozszerzanie się źrenicy – w ten sposób oko dostosowuje się do panujących warunków. Ten sam mechanizm zachodzi równo w przypadku okularów przeciwsłonecznych z filtrem, jak i tych bez. Jednak zasadniczą kwestią, różniącą je od siebie jest to, że okulary z filtrem całkowicie blokują wpadanie szkodliwego promieniowania, podczas gdy te bez filtra całkowicie je przepuszczają – wprost do rozszerzonej źrenicy. I to właśnie tu tkwi sedno problemu – decydując się na okulary przeciwsłoneczne z niepewnego źródła, kilkukrotnie zwiększasz swoją szansę na zachorowanie na raka.

Dobre okulary przeciwsłoneczne, czyli jakie?

Skoro wiadomo już, jakieokulary przeciwsłoneczne są złe, warto byłoby przyjrzeć się tym, które są dobre. Niezależnie od tego, czy potrzebujesz okularów do samochodu czy rowerowych, zasada ich kupowania jest podobna. Muszą być wygodne, a ich szybki powinny być wyposażone w prawdziwą ochronę przeciwsłoneczną. Oznacza to, że szybki w takich okularach powinny zawierać przede wszystkim filtr UV na poziomie UV 400. Dodatkowo, przy metce albo specyfikacji możesz również zauważyć enigmatyczne oznaczenia np. w postaci cyfr lub obrazków. Odpowiadają one ilości przepuszczanego światła i skalę przyciemnienia. Fajnym dodatkiem do okularów przeciwsłonecznych jest także filtr polaryzacyjny, którego zadaniem jest niwelowanie światła odbitego od jasnych powierzchni.

 

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zamknij
pixel