Perfect Sport na Runmageddon !!

2014-09-12

 

W pierwszą sobotę września (6-09-2014), w Sopocie odbył się bieg z przeszkodami - Runmageddon Classic, oczywiście nie mogło zabraknąć tam ekipy Perfect Sport. Sporo mamy tu wariatów do takich akcji :)



Jak zawsze dzielna ekipa naszej firmy, wraz z przyjaciółmi wyruszyła, żeby zmierzyć się z własnym ciałem i słabościami.
Po nocnej trasie samochodem i niewielu godzinach snu stanęliśmy na starcie 12-kilometrowego biegu na którym czekało na nas 70 przeszkód. Stojąc w bramkach startowych czuć było emocje (5 sekund do startu), wszyscy gotowi do walki (4 sekundy do startu), wszyscy odliczają (3 sekundy do startu), wykrzykujemy okrzyki bojowe (2 sekundy do startu), chwila ciszy przed burzą, płoną flary dymne (1 sekunda do startu), okrzyk bojowy bo ruszyliśmy!!!


Wpierw szybko, bo każdy czuł pełnie sił, patrząc na pierwszą przeszkodą myślałem ?i to ma być wyzwanie?? ,szybki skok i już jestem kawałek dalej, z każdą kolejną przeszkodą było co raz ciężej. Każda kolejna ściana, każdy kolejny okop przez który musieliśmy się przeczołgać, każda kłoda do przeskoczenia czy kałuża do przebiegnięcia były co raz większym wyzwaniem.
Przeszkód czekało na nas dużo, poczynając od banalnych belek do przeskoczenie, po przez bieg około 500m przez morze w wodzie po pas, kończąc na ścianach wysokości 3,5 metra przez które musieliśmy przeskoczyć, nie wspominając o rozciągniętych drutach kolczastych pod którymi się czołgaliśmy, czy kontenerze pełnym wody do którego organizatorzy wrzucili 4 tony lodu( wtedy poczułem, że żyję! ). Ten chłód przygotował nas na następną przeszkodą , która płonęła. Tuż przed metą przywitali nas zawodowi rugbiści, którzy bynajmniej nie byli tam żeby nam pomóc, tylko żeby możliwie jak najbardziej uniemożliwić przejście koło nich, aby ukończyć bieg.
 

Po wielu trudach, wylanych potach i krwi dobiegliśmy do mety, cali obici, z piekącymi mięśniami ale jako nagroda czekało na nas zimne piwo :)


Bieg był świetnie przygotowany i można się na nim zmęczyć, ale najlepsza była na nim atmosfera. Niezależnie od tego skąd ktoś był, czym się zajmował na co dzień i jakie miał przekonania wszyscy sobie pomagali, ponieważ o to właśnie w tym wszystkim chodzi. Nie da się pokonać samodzielnie 4-metrowej ściany, za to z pomocą innych nie jest to problem.

 

Zobaczcie filmik z naszych wyczynań.

 

 

Co najważniejsze, kto z nami startuje na następnym runmageddonie ?!

 


 

więcej na http://www.runmageddon.pl/

Pokaż więcej wpisów z Wrzesień 2014
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zamknij